pawq.wordpress.com

gyrokopterem tam i zurik.

Posted in Uncategorized by pawq on 9 May 2008 18:03

dzisiejszy dzień był bardzo ciekawy. ładna pogoda była.. ale nie tylko dlatego. dziś powiedzenie: lecę do jeleniej nabrało zupełnie innego wymiaru, bardziej dosłownego. no to zaczynamy oglądanie pamiątkowych obrazków z gyrokoptera. lot gyrokopterem D-MSAE. pilotuje sigi.


nasz cień na lotnisku w goerlitz. wylot deczko opóźniony 8:50. kierunek jelenia góra.

w drodze do jeleniej góry miałem taki hełm. niestety odrobinkę przeszkadzał przy fotografowaniu. w drodze powrotnej już go nie miałem. wiatr we włosach mi nie groził tak czy tak..

wznosimy się i obrót w kierunku słońca.. ja w górę, żołądek w dół.. śniadanie zjadłem dopiero w jeleniej górze. to dlatego, że tak rano nie che mi się zazwyczaj jeść.🙂

pogoda była rewelacyjna. z góry wygląda wszystko inaczej. nie zawsze jest łatwo się znaleźć.. nawet jeśli okolica wydawała mi się dosyć dobrze znana.

gdzieś między zgorzelcem a leśną. jak wyżej, nie zawsze było łatwo się zorientować..

faktury, kolory, wiele rzeczy nabiera w górze zupełnie innego wymiaru.

to jest na przykład miejsce, o którym niewiele mogę powiedzieć. jakaś kopalnia czegoś.. okolice lubania. czekam na propozycje..

no i nareszcie upragniony widok. młyńsko. moja rodzinna wieś. moje korzenie, moje dorastanie.. nazwijmy to jakkolwiek. byłem bardzo ciekawy jak wygląda to miejsce z powietrza. niesamowite wrażenie.

kdalej młyńsko.. zrobiliśmy kilka kółek nad.. nad naszym domem też. powiem wam jedno.. niesamowite emocje..

ten domek z czerwonym dachem, to ten domek. tego z ziemi nie bardzo można sobie wyobrazić.

zielono.. i wieje. w gyrokopterze leci się jakby w kajaku.. takim latającym. można powiedzieć zaczarowanym.

młyńsko zostawiamy w tyle. jelenia czeka.. i jacek. jacek zrelaksowany.. polata sobie i już.🙂
na zdjęciu, wygięte śmigło silnika i kawałek rotoru. to się nazywa zamrożenie w ruchu.. heeh

wundervoll.. jak to mawiają niemcy.

die sonne schient.. jacek, to znaczy słońce świeci. jacek postanowił pogłębiać wiedzę po niemiecku..

jelfy auta.. wszyyystkie na niebiesko.

makieta dworca pkp w jeleniej górze.

lotnisko w jeleniej górze. lądowanie.

na ziemi. minę mam już chyba bardziej, choć nie do końca..🙂 lot udany, i ja cały na ziemi.

wilga z silnikiem do remontu.. nagle zaczyna latać.. działa pewnie na jakieś magiczne zaklęcia..

kolejne spojrzenie, pionowe..

jacek do końca był z telefonem. jakby mógł, zabrałby go ze sobą.. ale nie. trzeba wyłączyć..
tutaj jeszcze uśmiechnięty.😛

nasz pilot w międzyczasie próbował zakończyć plan lotu do jeleniej góry. musieliśmy dzwonić do wawy, aby zakończyć plan lotu. trzeba taką operację wykonać. gdybyśmy długo nie dawali znaku, to po 30 minutach spóźnienia.. zaczeliby nas szukać. mam nadzieję, że nie tak jak my szukaliśmy kogoś na lotnisku.. wszystkich prawie wywiało.. ale mechanicy byli ok.

jacek omawia punkty lotu i sposób komunikacji. w życiu najważniejsza jest systematyczność. to jedno wielu zdań naszego pilota.

mapka do kupki.. i w górę.

jacek nanosi cyferki..

pilot na miejscu z mapką na kolanach.

jacek i konan niszczyciel.. wersja krótka.

mina jacka. ogłaszam konkurs, co jacek myśli.. dodam, to jest przed pierwszym startem.

w drodze na pas..

niektórzy na pichtę, gyrokopter sobie..

drugi lot. jacek miał pełen serwis, nawet look był doskonały.. czy wieje czy nie.

konkurs 2.

przypomina się głupi kawał z wiszącym helikupterem w powietrzu.
a tutaj już w drodze powrotnej..

j.w.🙂

rotor, słońce i 300 metrów nad ziemią..

góra szybowcowa. dziś była ponoć niezła termika. szybowce miały dziś fajnie, a czy ja też. hmm, ja w górę, żołądek w dół.. można się jakoś przyzwyczaić.

bloki na osiedlu zabobrze w jeleniej.. czy to dwa wielkie CC??

rzepakowe pole..

zielone pole..

zapora i elektrownia.

kolejny obrazek z krajobrazem naturalnym.

jezioro złotnickie przed nami.

zamek czocha..

piękne wioseczki, cisza spokój.. aż szkoda nie zrobić obrazka..

hagenwerder. wielka dziura po kopalni węgla. woda cały czas leci.. ale aż naleci.. troszkę to jeszcze potrwa.

klasyczny widok na most staromiejski, peterskirche. i na dole plac budowy – plac pocztowy.

zgorzelec, ogródki działkowe..

euro 2012 przed nami, autobana do worcka jak okiem sięgnąć..

real zgorzelec.

moi drodzy. wyprawa była ekstra. pewnie połowy nie napisałem. jak sobie przypomnę znaczace informacje to napiszę. miłego oglądania i czytania.

info o gyrokopterze znajdziecie tutaj. to jest strona producenta.
na youtubie możecie znaleźć sporo filmów i zobaczyć jak to działa wygląda..
wystarczy wyszukać frazy: gyrokopter.

czołem!

9 Responses

Subscribe to comments with RSS.

  1. katee said, on 9 May 2008 20:48 at 20:48

    hmm… niezla wycieczka i obrazki ladne..gyrokopter robi wrazenie…:-)

  2. Anonymous said, on 9 May 2008 21:23 at 21:23

    Wyprawa fascynująca,a na dodatek móc zobaczyć swój dom tak z całkiem innej perspektywy..super :)Anka

  3. Anonymous said, on 10 May 2008 18:07 at 18:07

    Cześć, nazywam się Paweł, jestem tu pierwszy raz, kazali mi tu przyjść,to również jest mój pierwszy komentarz… Całość brzmi jak z zebrania AA:)
    Co do kopalni to dobrze poinformowanych mi źródeł wiadomo, że to Zaręba jest i jakieś Księgniki.
    Czemu nie przeleciałeś nad moim domem??
    A tak poważnie to nieźle poleciałeś kolego – pozdrawiam

  4. pawq said, on 10 May 2008 19:34 at 19:34

    Cześć Paweł,
    dzięki za komentarz. mam nadzieję, że to nie będzie twój ostatni.
    Zaraz spoglądnę na mapkę i obczaję tę zarebę.. i księgniki. a w zarębie mam chyba tez więzienie czy tam areszt też na zdjęciu. co tam w tych księgnikach wydobywaja?

  5. pawq said, on 10 May 2008 19:36 at 19:36

    a następnym razem jak będę leciał to zbiorę zamówienia od każdego wraz z adresem zamieszkania..

  6. Anonymous said, on 11 May 2008 10:18 at 10:18

    to juz dobry pomysł, z tymi zamówieniami,
    Szczezre to nie wiem co tam wydobywają – pewnie bazalt pod nowe autostrady…
    jest jeszcze zdjęcie zapory w pilchowicach – to juz blisko moich stron – czyli kopalni bazalt w wojcie… nieopodal Lubomierza:)

    Paweł

  7. Jack said, on 11 May 2008 10:52 at 10:52

    jak dla mnie o obrazki hmmm… NICE… mnie tam sie podoba… faworyt…? rzepaki z ulicą🙂 się postarałeś panie kolego…😉 jack

  8. pawq said, on 11 May 2008 11:23 at 11:23

    Paweł:
    mnie się też coś tak zdaje, że bazalt. ale pewny nie jestem.
    zamówienia to jedno, a znaleźć takie zamówienie z góry to drugie, ale damy radę.

    jack:
    dzięki za pochwały🙂 takie “rzepaki z ulicą” to normalnie ekstra temat na większą historię..

  9. jack said, on 24 May 2008 9:22 at 9:22

    no owszem większy temat, tylko… trochę “oblatany”, ale czemu nie… zawsze to nowe spojrzenie na sprawę…


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: