pawq.wordpress.com

Posted in Uncategorized by pawq on 26 May 2008 21:46

europamarathon goerlitz-zgorzelec 2008













































goerlitz-zgorzelec 25 maja 2008
dla zainteresowanych strona organizatora tutaj

Advertisements

2+1

Posted in Uncategorized by pawq on 26 May 2008 21:41


dziś dzień na wsi. kury, jak się okazuje to wdzięczny temat.. do testów obiektywu i aparatu. w szczególności nadają się do sprawdzenia af. efekt powyżej. o rosole nie wspomnę..

"top job" on dkultur. criminal evening in a car..

Posted in Uncategorized by pawq on 19 May 2008 21:48

find me..

Posted in Uncategorized by pawq on 19 May 2008 21:47

turów zgorzelec – kibice

Posted in Uncategorized by pawq on 18 May 2008 17:09

przerwa.. trener gestykuluje.


fotoreprterzy. po białych obiektywach może poznać, gdzie dzieje się akcja i gdzie jest piłka..



niestety nie wszyscy mieli powód do radości..

zgorzelec turów – prokom trefl 89:71. 18 maja 2008

za dawnych czasów..

Posted in Uncategorized by pawq on 15 May 2008 23:43




kiedyś studiowałem. w zielonej górze. dostaliśmy temat: miasto, zielona góra. wygrzebane z archiwum.
na pamiątkowym obrazku, od prawej: ania, andrzej oraz ja.

wesele strażackie

Posted in Uncategorized by pawq on 15 May 2008 23:38

goerlitz. ostatni łeekend. tuż po wyjściu z urzędu, po zmianie stanu cywilnego. państwo młodzi gaszą pożar w budynku..

kwiatki na Balkonii

Posted in Uncategorized by pawq on 15 May 2008 23:21

shopping w kraju na E

Posted in Uncategorized by pawq on 15 May 2008 21:20

Papa Alpha Whiskey Echo Lima – ready to take off

Posted in Uncategorized by pawq on 11 May 2008 9:06

dziś kolejna porcja obrazków, tym razem z jackowej perspektywy. kilka pamiątkowych po prostu.
zrobione przed odlotem do goerlitz.















foto: jacek ventostudio

komentarze do postów

Posted in Uncategorized by pawq on 9 May 2008 19:29

moi drodzy,

kilka osób pisało mi, że są problemy z pisaniem komentarzy do postów.
oto krótka instrukcja:
– klikamy na komentarze,
– w okienku piszemy treść,
– potem w zakładce tożsamość wybieramy: nazwa/adres url. piszemy swoje imię lub nick. jak kto woli.
– klikamy publikuj komentarz.

gotowe. więc piszcie.. 🙂

gyrokopterem tam i zurik.

Posted in Uncategorized by pawq on 9 May 2008 18:03

dzisiejszy dzień był bardzo ciekawy. ładna pogoda była.. ale nie tylko dlatego. dziś powiedzenie: lecę do jeleniej nabrało zupełnie innego wymiaru, bardziej dosłownego. no to zaczynamy oglądanie pamiątkowych obrazków z gyrokoptera. lot gyrokopterem D-MSAE. pilotuje sigi.


nasz cień na lotnisku w goerlitz. wylot deczko opóźniony 8:50. kierunek jelenia góra.

w drodze do jeleniej góry miałem taki hełm. niestety odrobinkę przeszkadzał przy fotografowaniu. w drodze powrotnej już go nie miałem. wiatr we włosach mi nie groził tak czy tak..

wznosimy się i obrót w kierunku słońca.. ja w górę, żołądek w dół.. śniadanie zjadłem dopiero w jeleniej górze. to dlatego, że tak rano nie che mi się zazwyczaj jeść. 🙂

pogoda była rewelacyjna. z góry wygląda wszystko inaczej. nie zawsze jest łatwo się znaleźć.. nawet jeśli okolica wydawała mi się dosyć dobrze znana.

gdzieś między zgorzelcem a leśną. jak wyżej, nie zawsze było łatwo się zorientować..

faktury, kolory, wiele rzeczy nabiera w górze zupełnie innego wymiaru.

to jest na przykład miejsce, o którym niewiele mogę powiedzieć. jakaś kopalnia czegoś.. okolice lubania. czekam na propozycje..

no i nareszcie upragniony widok. młyńsko. moja rodzinna wieś. moje korzenie, moje dorastanie.. nazwijmy to jakkolwiek. byłem bardzo ciekawy jak wygląda to miejsce z powietrza. niesamowite wrażenie.

kdalej młyńsko.. zrobiliśmy kilka kółek nad.. nad naszym domem też. powiem wam jedno.. niesamowite emocje..

ten domek z czerwonym dachem, to ten domek. tego z ziemi nie bardzo można sobie wyobrazić.

zielono.. i wieje. w gyrokopterze leci się jakby w kajaku.. takim latającym. można powiedzieć zaczarowanym.

młyńsko zostawiamy w tyle. jelenia czeka.. i jacek. jacek zrelaksowany.. polata sobie i już. 🙂
na zdjęciu, wygięte śmigło silnika i kawałek rotoru. to się nazywa zamrożenie w ruchu.. heeh

wundervoll.. jak to mawiają niemcy.

die sonne schient.. jacek, to znaczy słońce świeci. jacek postanowił pogłębiać wiedzę po niemiecku..

jelfy auta.. wszyyystkie na niebiesko.

makieta dworca pkp w jeleniej górze.

lotnisko w jeleniej górze. lądowanie.

na ziemi. minę mam już chyba bardziej, choć nie do końca.. 🙂 lot udany, i ja cały na ziemi.

wilga z silnikiem do remontu.. nagle zaczyna latać.. działa pewnie na jakieś magiczne zaklęcia..

kolejne spojrzenie, pionowe..

jacek do końca był z telefonem. jakby mógł, zabrałby go ze sobą.. ale nie. trzeba wyłączyć..
tutaj jeszcze uśmiechnięty. 😛

nasz pilot w międzyczasie próbował zakończyć plan lotu do jeleniej góry. musieliśmy dzwonić do wawy, aby zakończyć plan lotu. trzeba taką operację wykonać. gdybyśmy długo nie dawali znaku, to po 30 minutach spóźnienia.. zaczeliby nas szukać. mam nadzieję, że nie tak jak my szukaliśmy kogoś na lotnisku.. wszystkich prawie wywiało.. ale mechanicy byli ok.

jacek omawia punkty lotu i sposób komunikacji. w życiu najważniejsza jest systematyczność. to jedno wielu zdań naszego pilota.

mapka do kupki.. i w górę.

jacek nanosi cyferki..

pilot na miejscu z mapką na kolanach.

jacek i konan niszczyciel.. wersja krótka.

mina jacka. ogłaszam konkurs, co jacek myśli.. dodam, to jest przed pierwszym startem.

w drodze na pas..

niektórzy na pichtę, gyrokopter sobie..

drugi lot. jacek miał pełen serwis, nawet look był doskonały.. czy wieje czy nie.

konkurs 2.

przypomina się głupi kawał z wiszącym helikupterem w powietrzu.
a tutaj już w drodze powrotnej..

j.w. 🙂

rotor, słońce i 300 metrów nad ziemią..

góra szybowcowa. dziś była ponoć niezła termika. szybowce miały dziś fajnie, a czy ja też. hmm, ja w górę, żołądek w dół.. można się jakoś przyzwyczaić.

bloki na osiedlu zabobrze w jeleniej.. czy to dwa wielkie CC??

rzepakowe pole..

zielone pole..

zapora i elektrownia.

kolejny obrazek z krajobrazem naturalnym.

jezioro złotnickie przed nami.

zamek czocha..

piękne wioseczki, cisza spokój.. aż szkoda nie zrobić obrazka..

hagenwerder. wielka dziura po kopalni węgla. woda cały czas leci.. ale aż naleci.. troszkę to jeszcze potrwa.

klasyczny widok na most staromiejski, peterskirche. i na dole plac budowy – plac pocztowy.

zgorzelec, ogródki działkowe..

euro 2012 przed nami, autobana do worcka jak okiem sięgnąć..

real zgorzelec.

moi drodzy. wyprawa była ekstra. pewnie połowy nie napisałem. jak sobie przypomnę znaczace informacje to napiszę. miłego oglądania i czytania.

info o gyrokopterze znajdziecie tutaj. to jest strona producenta.
na youtubie możecie znaleźć sporo filmów i zobaczyć jak to działa wygląda..
wystarczy wyszukać frazy: gyrokopter.

czołem!

wystartowałem, przeleciałem, wylądowałem

Posted in Uncategorized by pawq on 9 May 2008 15:36

operacja gyrokopter zakończona. znów jestem na ziemi.
niebawem więcej szczegółów na ten temat..

neo i nysa łużycka

Posted in Uncategorized by pawq on 4 May 2008 18:36

majowo spacerowo

Posted in Uncategorized by pawq on 4 May 2008 18:31

zośka ma nowego kolege, zwie się neo. zadanie dla oglądających.. kto jest kto.

neo nurkuje. jak to psy w zwyczaju mają..

derby..

%d bloggers like this: